10 listopada w sali konferencyjnej Urzędu Gminy w Piasecznie odbyło się ostatnie posiedzenie Rady Gminy upływającej kadencji. Nie miała ona jednak żadnych znamion uroczystego pożegnania włodarzy naszego miasta, rządzących nim niepodzielnie przez ostatnie 4 lata. Na widowni, poza prasą i zaproszonymi po wręczenie medali za długoletnie pożycie małżeńskie, nie było praktycznie nikogo. Czy mieszkańcy tak słabo oceniają osoby, które wybrali w 2006 roku, że nie uważali za słuszne podziękować im za włożoną w zarządzanie gminą pracę?
(więcej…)
Już w listopadzie odbędą się wybory samorządowe. Bardzo ważne jest, abyśmy wszyscy skorzystali z szansy, jaką daje nam demokracja i opowiedzieli się za tym czy akceptujemy to, co się dzieje w naszej małej ojczyźnie; inaczej mówiąc czy chcemy, aby dalej rządzili nami ci ludzie, którzy to robią obecnie. W tym aspekcie można spojrzeć na kwestie ładu architektonicznego. Czy w powiecie piaseczyńskim można w ogóle mówić o ładzie architektonicznym?
(więcej…)
W środę 04.08.2010 r. odbyła się 17 Nadzwyczajna Sesja Rady Miejskiej w Piasecznie, poświęcona zmianom w okręgach wyborczych przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Rada miejska miała ustosunkować się do zmiany uchwały Rady Powiatu, dotyczącej podziału okręgu wyborczego do Rady Powiatu na dwa niezależne okręgi. Podział ma być oparty na dotychczasowych okręgach wyborczych do Rady Gminy.
(więcej…)
Wywiad dla gazety Okolica z 1 czerwca 2010:
Paweł Dobosz: Czy Twoim zdaniem w Zalesiu Dolnym istnieje problem niekontrolowanej samowoli budowlanej, stawiania domów i innych obiektów, nie pasujących do otoczenia, czy wręcz szpecących przestrzeń publiczną?
Paweł Lach: Tak. Zgadza się problem istnieje nie od dziś. I dzieje się tak mimo ograniczeń nakładanych chociażby przez prawo budowlane czy plany zagospodarowania przestrzennego. Dobrym przykładem jest tu lasek za szkołą podstawową przy skrzyżowaniu Al. Kasztanów i ulicy Grabowej, gdzie w ciągu ostatniego roku, może dwóch, wbrew planowi zagospodarowania wycięto drzewa i postawiono dwa domy. Wygląda to szpetnie. (więcej…)