<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Moja strona świata</title>
	<atom:link href="http://l2studio.pl/pawellach/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://l2studio.pl/pawellach</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 18:10:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Konserwator a Zalesie Dolne &#8211; moja opinia</title>
		<link>http://l2studio.pl/pawellach/index.php/2010/07/konserwator-a-zalesie-dolne-moja-opinia/</link>
		<comments>http://l2studio.pl/pawellach/index.php/2010/07/konserwator-a-zalesie-dolne-moja-opinia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 17:52:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sprawy lokalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://l2studio.pl/pawellach/?p=8</guid>
		<description><![CDATA[Wywiad dla gazety Okolica z 1 czerwca 2010: Paweł Dobosz: Czy Twoim zdaniem w Zalesiu Dolnym istnieje problem niekontrolowanej samowoli budowlanej, stawiania domów i innych obiektów, nie pasujących do otoczenia, czy wręcz szpecących przestrzeń publiczną? Paweł Lach: Tak. Zgadza się problem istnieje nie od dziś. I dzieje się tak mimo ograniczeń nakładanych chociażby przez prawo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wywiad dla gazety Okolica z 1 czerwca 2010:</p>
<blockquote><p><strong>Paweł Dobosz: Czy Twoim zdaniem w Zalesiu Dolnym istnieje problem niekontrolowanej samowoli budowlanej, stawiania domów i innych obiektów, nie pasujących do otoczenia, czy wręcz szpecących przestrzeń publiczną?</strong></p></blockquote>
<blockquote><p>Paweł Lach: <em>Tak. Zgadza się problem istnieje nie od dziś. I dzieje się tak mimo ograniczeń nakładanych chociażby przez prawo budowlane czy plany zagospodarowania przestrzennego. Dobrym przykładem jest tu lasek za szkołą podstawową przy skrzyżowaniu Al. Kasztanów i ulicy Grabowej, gdzie w ciągu ostatniego roku, może dwóch, wbrew planowi zagospodarowania wycięto drzewa i postawiono dwa domy. Wygląda to szpetnie.</em><span id="more-8"></span></p></blockquote>
<blockquote><p><strong>PD: Dlaczego w takim razie jesteś przeciwny wpisaniu układu architektonicznego Zalesia Dolnego do rejestru zabytków? Taki wpis pomógłby przecież chronić Zalesie przed takimi zagrożeniami.</strong></p>
<p>PL: <em>Nieprawda. Problemem nie leży w tym, jakie instrumenty prawne stworzymy, ale w tym, jak będziemy egzekwowali prawo, które już istnieje. Jestem przeciwny, ponieważ uważam, że wpisywanie układu urbanistycznego Zalesia Dolnego do rejestru zabytków jest wylewaniem dziecka z kąpielą. Tak naprawdę, przyniesie to mieszkańcowi, który chce żyć zgodnie z prawem więcej szkody niż pożytku. Jeżeli ktoś będzie chciał wybudować sobie dom, rozebrać go i postawić sobie w tym miejscu nowy albo wyciąć drzewa, to on to zrobi nie patrząc na koszty, albo ich nie ponosząc ponieważ nikt tego nie wyegzekwuje, albo płacąc to, co będzie musiał. Natomiast jeżeli ja, jako zwykły mieszkaniec, chciałbym coś zrobić zgodnie z prawem, będę musiał pokonać ileś kolejnych przeszkód (więcej niż teraz). A nie zamierzam omijać prawa, więc wolałbym, żebym tych przeszkód prawnych miał mniej.</em></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>PD:  Czy na pewno tak będzie? Czy Wojewódzki Konserwator Zabytków przedstawił już listę wytycznych, które miałyby obowiązywać na obszarze Zalesia Dolnego? Może ostatecznie uzgodniony z Wami zakres obostrzeń nie będzie aż tak uciążliwy? A jednocześnie zapobiegnie działaniom, które mogłyby piękno Zalesia zniszczyć.</strong></p>
<p>PL: <em>Według projektu, który został udostępniony, aktualnie proponowane obostrzenia, jak na przykład obowiązek zgłaszania małej architektury, czy uzgadniania wyglądu zewnętrznego (mam na myśli choćby ogrodzenia) to problemy, które dotkną zwykłych mieszkańców, gdyż na to potrzebna będzie zgoda konserwatora zabytków. Po spotkaniu mieszkańców z konserwatorem nie do końca wierzę w wypracowanie konsensu w kwestii obostrzeń. Tak naprawdę, to my w tym momencie nie mamy już nic do powiedzenia. Konserwator podjął działania z urzędu i nie musi się na nas oglądać. Jedyną możliwością jaką mamy jest stanie się stroną w sporze z konserwatorem, co umożliwiłoby doprowadzenie do rozprawy sądowej, która być może zakończyłaby się uchyleniem decyzji konserwatora przez sąd.</em></p>
<p><strong>PD:  Czy konserwator nie zadeklarował, że będzie uzgadniał z mieszkańcami kwestie wpisu?</strong></p>
<p>PL: <em>Konserwator zadeklarował. Pytanie tylko z kim będzie te kwestie uzgadniał i jak to będzie wyglądało. Są dwie grupy, które mają zdania całkowicie odrębne. Jedna grupa, czyli Towarzystwo Przyjaciół Zalesia Dolnego, twierdząc, że stoi na straży ładu i wyglądu miasta-ogrodu Zalesie Dolne, złożyła taki wniosek to konserwatora zabytków, co zapoczątkowało procedurę wpisywania Zalesia do rejestru. Pytanie więc, z kim teraz będą prowadzone rozmowy – czy z osobami, które chcą wpisu, czy z tymi, które są mu przeciwne.</em></p>
<p><strong>PD:  Czy nie było tak, że Towarzystwo Przyjaciół Zalesia Dolnego już wcześniej ten temat podnosiło i prosiło mieszkańców o opinie?</strong></p>
<p>PL: <em>Towarzystwo Przyjaciół Zalesia Dolnego zaktywizowało naszą społeczność ok. 10 lat temu, kiedy to udało się zablokować inwestycję na Górkach Szymona. Wówczas też Towarzystwo zwróciło uwagę na problem samowoli budowlanych i zaczęło działać w kierunku jego rozwiązania. Jednak według mojej wiedzy kwestia wpisania Zalesia do rejestru zabytków nie była konsultowana z innymi mieszkańcami.</em></p>
<p><strong>PD:  Jaki, Twoim zdaniem, % mieszkańców Zalesia Dolnego jest za wpisaniem Zalesia Dolnego do rejestru zabytków, a jaki % jest temu przeciwnych?</strong></p>
<p>PL: <em>Jest część ludzi, którym na tym zależy – Towarzystwo i osoby o podobnych poglądach. Jest grupa (w ramach której zbierano podpisy i wnioski od właścicieli nieruchomości), która jest projektowi przeciwna. Jest też, myślę, duża grupa, do której ta informacja nie dotarła. I są też osoby, którym jest to obojętne. Myślę, że osób jakkolwiek zainteresowanych, opowiadających się po którejś ze stron jest może 50% wszystkich mieszkańców Zalesia. I myślę, że osoby przeciwne wpisowi stanowią w tej grupie większość.</em></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>PD:  Czy próbowaliście porozumieć się ze zwolennikami wpisu, wypracować jakiś kompromis, rozwiązanie, które satysfakcjonowałoby obie strony?</strong></p>
<p>PL: <em>Były próby rozmowy. Było spotkanie w szkole podstawowej w Zalesiu Dolnym, kilka dni przed spotkaniem z konserwatorem. Z tego, co wiem, zostało ono zorganizowane przez radnych. Zaproszono przedstawicieli Towarzystwa i zainteresowanych mieszkańców. Niestety ciężko jest dojść w tej sprawie do konsensusu, gdyż z jednej strony jest Towarzystwo, które walczy o wizję całego Zalesia, a z drugiej są osoby, które nie chcą, aby obostrzenia dotyczyły ich nieruchomości.</em></p>
<p><strong>PD:  Co więc zrobić w sytuacji, gdy część mieszkańców chce wpisu, a część go nie chce. Jak rozstrzygnąć tę kwestię?</strong></p>
<p>PL:<em> Jedynym demokratycznym rozwiązaniem byłoby coś na kształt referendum. Niestety, aby referendum było prawnie wiążące musiałoby być przeprowadzone na terenie całej Gminy Piaseczno, a nie tylko wśród mieszkańców Zalesia Dolnego. A to nie byłoby dobre rozwiązanie, gdyż dla większości mieszkańców gminy problem, o którym rozmawiamy jest zbyt abstrakcyjny. Pozostają więc konsultacje społeczne. Jednak nie powinny być one prowadzone przez konserwatora, gdyż uruchamiając procedurę wpisu, stał się on już niejako stroną w sporze. Tak to przynajmniej widzi część mieszkańców. Tak naprawdę potrzebny byłby tu, niezaangażowany po żadnej ze stron, arbiter. Mogliby to być na przykład radni.</em></p>
<p><strong>PD:  Jak, Twoim zdaniem, problem powinien zostać rozwiązany, żeby obie strony były usatysfakcjonowane?</strong></p>
<p>PL:<em> Moim prywatnym zdaniem, jakimś rozwiązaniem byłoby objęcie ochroną konserwatorską konkretnych ulic, tych, które zachowały pierwotny charakter i większość zabytkowych zabudowań. O inne części Zalesia można zadbać bez konieczności wpisywania ich do rejestru zabytków, czego przykładem może być oddana ostatnio do użytku Al. Pokoju.</em></p>
<p><strong>PD:  Zwolennicy poddania układu Zalesia ochronie konserwatorskiej zwracają uwagę na fakt, że obecne uregulowania prawne nie chronią Zalesia w wystarczający sposób. W jaki więc sposób chronić Zalesie, skoro dotychczasowe metody jego ochrony się nie sprawdzają?</strong></p>
<p>PL: <em>Trzeba zacząć egzekwować obowiązujące prawo. Zacząć nakładać kary. Zacząć egzekwować nakazy rozbiórki i doprowadzenia do poprzedniego stanu. Takim rażącym przykładem są tu Górki Szymona, gdzie do dzisiaj, po tylu latach dalej straszy rozpoczęta budowa. Nie zostało to rozebrane, nie zostało doprowadzone do poprzedniego stanu.</em></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>PD:  Jesteś w stanie wskazać do kogo należałoby się zwrócić bezpośrednio, żeby coś tym zrobić?</strong></p>
<p>PL: <em>Częściowo jest to Wydział Architektury Starostwa Powiatowego, który wydaje większość pozwoleń. Odpowiedzialnym jest tu też Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, który niestety nie ma zbyt wielu sukcesów na swoim koncie, a zdarzyło mu się niestety zaliczyć kilka wpadek. Więc być może jest to kwestia znalezienia odpowiednich ludzi na odpowiednie stanowiska, którzy zaczną wykonywać swoje zadania z pasją.</em></p>
<p><strong>PD:  A może jest to kwestia wywierania społecznej presji na urzędników. Może po prostu mieszkańcy Zalesia takiej presji nie wywierają?</strong></p>
<p>PL:<em> Jak najbardziej wywierają. Kilka razy spotkałem się z tym, że Straż Miejska reagowała na zgłoszenia wypalania liści, co jest, z tego co wiem, zabronione. Ale z drugiej strony, jak były zgłoszenia wycinki drzew to nawet jak się strażnicy pojawiali, to nie reagowali. Poza tym dla człowieka, który kupił sobie działkę w Zalesiu Dolnym i buduje sobie na niej od podstaw dom, który jest tak naprawdę małą willą, kara urzędowa za wycięcie drzewa jest karą śmieszną.</em></p>
<p><strong>PD:  To może wróćmy jeszcze na chwilę do kwestii ewentualnego objęcia Zalesia ochroną konserwatorską. Mówisz, że aktualnie obowiązujące przepisy, w tym kary za wycinkę drzew, nawet egzekwowane, nic tak naprawdę dla ukaranego nie znaczą. Może więc jednak wpis do rejestru jest tak naprawdę jedynym skutecznym rozwiązaniem problemu. </strong></p></blockquote>
<blockquote><p>PL: <em>Plan zagospodarowania przestrzennego nakazuje przestrzeganie określonych zasad i prawo przewiduje kary za ich złamanie. Podobnie jest, prawdopodobnie, z przepisami związanymi z ochroną konserwatorską. Moim zdaniem wpisanie Zalesia Dolnego do rejestru zabytków utrudni tylko życie tym ludziom, którzy będą chcieli działać zgodnie z literą prawa, nie zapobiegając jednocześnie działaniom osób, które zdecydują się to prawo złamać. Sposobem na osoby łamiące prawo i zakazy moim zdaniem były by wyższe kary oraz ich skuteczne egzekwowanie.</em></p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://l2studio.pl/pawellach/index.php/2010/07/konserwator-a-zalesie-dolne-moja-opinia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
